Pierwsze soboty
w pytaniach i odpowiedziach

Nawiedzając Sanktuarium w Fatimie, każdy zauważa w kaplicy objawień figurę Matki Bożej, mającą złożone dłonie, w których trzyma różaniec. I rzeczywiście ta postać stała się symbolem Fatimy. Należy jednak zauważyć, iż pierwsza figura, która została wykonana zgodnie ze wskazówkami Siostry Łucji – fatimskiej wizjonerki, była to rzeźba z Niepokalanym Sercem. Znajduje się ona do dziś w Karmelu w Coimbrze. Dlaczego takich właśnie wskazówek co do prezentowanej postaci udzieliła s. Łucja rzeźbiarzowi, którym był José Ferreira Thedim? Ten właśnie wizerunek najgłębiej oddaje istotę przesłania Fatimskiej Pani, która ukazując swe Serce otoczone cierniami, pouczyła, iż Bóg pragnie ustanowić nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca. Zauważmy, iż np. wszyscy Papieże, począwszy od Piusa XII, poświęcają świat, nie Matce Bożej Fatimskiej, lecz Niepokalanemu Sercu Maryi. Ten więc wizerunek Matki Bożej z Sercem najpełniej odzwierciedla zasadniczą istotę przesłania, które związane jest z poświęceniem się i wynagrodzeniem Niepokalanemu Sercu Maryi. Przypomina o tym również nie tylko ukazane Serce, lecz i układ rąk Maryi: lewą podnosi grzeszne dziecko, a prawą je błogosławi.

Pytanie to dotyka samej istoty Fatimskiego Orędzia. Utarło się, iż Fatimę postrzegamy przez pryzmat 13. dnia miesiąca, od maja do października, poprzez ten piękny dzień poświęcony Maryi w wymiarze różańca, adoracji, czuwania, procesji różańcowej. W treści Orędzia jednak, co należy podkreślić, poza słowami: „Przyszłam was prosić, abyście tu przychodzili przez 6 kolejnych miesięcy, dnia 13 o tej samej godzinie. Potem powiem, kim jestem i czego chcę”, które wypowiedziała Matka Boża w maju 1917 roku, nie znajdziemy nic więcej na temat tej formy pobożności fatimskiej. Maryja prosiła, by dzieci przychodziły, a dowiedzą się wówczas, jaka jest jej prośba. A jest nią właśnie wezwanie do tego, by wprowadzić w świecie nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca. Można zatem pokusić się o nakreślenie następującej struktury. Pobożność związana z 13. dniem miesiąca przypomina fakt objawień Matki Bożej, natomiast praktyka nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi jest wypełnieniem tychże objawień, jest realizacją wezwania Matki Bożej skierowanego do świata w Fatimie.

Nabożeństwo do Serca Maryi sięga swymi korzeniami V wieku. Największe jednak zasługi dla tej formy nabożeństwa rzeczywiście poczynił św. Jan Eudes. Był on w XVII w. niezmordowanym apostołem nabożeństwa do Serca Pana Jezusa i Serca Jego Matki. Można w tym kontekście wspomnieć również o Arcybractwach Niepokalanego Serca Maryi dla nawrócenia grzeszników, które najbardziej rozwijały się w XIX wieku. Fatima zatem nie jest w sensie ścisłym źródłem tego nabożeństwa, lecz przyczyniła się do jego ożywienia i nadaniu mu bardzo konkretnej formy. Oto sama Matka Boża przekazuje światu, iż „Bóg pragnie ustanowić na świecie nabożeństwo do jej Niepokalanego Serca”. Nabożeństwo to, zgodnie z przesłaniem płynącym z Nieba, ma być: ratunkiem dla grzeszników, którym grozi wieczne potępienie oraz stanowić drogę nawrócenia Rosji, co jest warunkiem pokoju na świecie. Dopiero po objawieniach w Fatimie, będzie miało miejsce oficjalne uznanie święta Niepokalanego Serca Maryi i wprowadzenie go do liturgii Kościoła Katolickiego. Ostatecznie Kościół, odnosząc się właśnie do treści objawień w Fatimie, nakreśli kształt nabożeństwa do Serca Maryi. Formy kultu Niepokalanego Serca Maryi – zachowując nieprzekraczalny dystans między Synem, prawdziwym Bogiem, i Maryją, która jest tylko stworzeniem – w pobożności ludowej naśladują cześć oddawaną Sercu Chrystusa przez: oddanie się Jej poszczególnych wiernych, rodzin, wspólnot zakonnych i narodów, zadośćuczynienie przez modlitwę i umartwienie, dzieła miłosierdzia i praktykę pięciu pierwszych sobót miesiąca.

Takie właśnie pytanie zadał w maju 1930 r. kierownik duchowy s. Łucji o. José Bernardo Gonçalves. Dotyczyło ono warunków, konstytutywnych elementów składających się na kształt nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi; tego, co jest wymagane, aby w pełni uczynić to, co jest prośbą Matki Bożej.

Odpowiedź s. Łucji była bardzo krótka, a mianowicie: w pierwsze soboty przez pięć miesięcy przyjąć Komunię Świętej, odmówić różaniec, rozważając tajemnice różańcowe przez piętnaście minut towarzyszyć Matce Bożej i udać się do spowiedzi w tej samej intencji. Ta może odbyć się innego dnia, o tyle, o ile przy przyjmowaniu Komunii Świętej jest się w stanie łaski.

Warunki te podaje s. Łucja na podstawie przesłania, jakie otrzymała od Matki Bożej 10 grudnia 1925 roku w Pontevedra oraz podkreśla, iż pamiętać należy o intencji wynagradzającej Niepokalanemu Sercu Maryi, z taką bowiem intencją winniśmy przeżywać całe nabożeństwo.

Z dzisiejszej perspektywy należy zaakcentować jeszcze jedną istotną kwestię. Prośba Maryi dotyczy zarówno medytacji, jak również odmówienia części różańca (5 tajemnic). Zatem nie należy utożsamiać rozważań w czasie różańca z medytacją o tajemnicach różańcowych. Kwa-drans owej medytacji stanowi bowiem niezależny od modlitwy różańcowej element nabożeństwa.

 

Wzbudzając intencję wynagradzającą Niepokalanemu Sercu Maryi należy przez pięć kolejnych pierwszych sobót miesiąca:

  1. przystąpić do spowiedzi św. – w pierwszą sobotę lub wcześniej
  2. przyjąć Komunię św.
  3. odmówić jedną, dowolną część Różańca św.
  4. odprawić 15 minutową medytację – rozmyślając o jednej lub kilku tajemnicach różańcowych

Najprostszą formą odpowiedzi, stanowiłyby słowa s. Łucji, która pytana: dlaczego taki właśnie ma być kształt nabożeństwa, które ma ratować dusze przed piekłem, odpowiedziała: ponieważ Bóg tak chce. Niezaprzeczalnie kształt tego nabożeństwa dany jest nam przez Matkę Bożą, która przekazała wolę samego Boga. Niemniej jednak pojawiają się swego rodzaju pytania: dlaczego w ramach tego nabożeństwa na być jedna część różańca, a zarazem 15-minutowa medytacja, której treścią jest jedna lub kilka tajemnic różańcowych? Odpowiedź kryje się w popraw-nym zinterpretowaniu słów dotyczących pierwszosobotniej medytacji, która tylko w bardzo powierzchownym ujęciu wydaje się być powielaniem modlitwy różańcowej. Otóż jeśli różaniec, jak uczył Jan Paweł II, jest patrzeniem oczami Maryi na Jezusa, na zbawcze wydarzenia, tak medytacja, jest formą patrzenia sercem Maryi na Jezusa. Zauważmy, iż sama Maryja nie tylko patrzyła na to, co czyni Jezus, ale wiele spraw nie rozumiała. A wówczas zachowywała je i rozważała w Sercu Swoim. Zatem medytacja jest swego rodzaju wchodzeniem w głąb w zbawcze tajemnice, analogicznie do rozważania Męki Pańskiej.

Odpowiedzi na tak postawione pytanie udzielił Jezus ukazujący się s. Łucji w nocy z 29 na 30 maja 1930 roku w kaplicy domu zakonnego. Wówczas usłyszała następujące słowa: Córko, motyw jest prosty: Jest pięć rodzajów obelg i bluźnierstw wypowiadanych przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi.

Pierwsze: bluźnierstwa przeciw Niepokalanemu Poczęciu.

Drugie: przeciwko Jej Dziewictwu.

Trzecie: przeciwko Bożemu Macierzyństwu, kiedy jednocześnie uznaje się Maryję wyłącznie jako Matkę człowieka.

Czwarte: bluźnierstwa tych, którzy starają się otwarcie zaszczepić w sercach dzieci obojętność, wzgardę a nawet nienawiść do Niepokalanej Matki.

Piąte: Bluźnierstwa tych, którzy urągają Jej bezpośrednio w Jej świętych wizerunkach.

Oto, jak dodaje Jezus, motyw, który kazał Niepokalanemu Sercu Maryi prosić mnie o ten mały akt wynagrodzenia. A poza tym względem dla Niej, chciałem poruszyć moje miłosierdzie, aby przebaczyło tym duszom, które miały nieszczęście Ją obrazić.

Jednak ostatnie słowa Jezusa, które powiedział do s. Łucji, są niezwykle wymowne: To prawda, moja córko, że wiele dusz zaczyna, lecz mało kto kończy i ci, którzy kończą, mają za cel otrzymanie przyrzeczonych łask. Ja jednak wolę tych, którzy odprawią pięć pierwszych sobót w celu wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu twojej Matki Niebieskiej, niż tych, którzy odprawią piętnaście, bezdusznie i z obojętnością.

Bardzo często pojawia się tego rodzaju wątpliwość u osób, które zarówno pragną praktykować pierwsze piątki, jak i pierwsze soboty miesiąca. Przyjął się bowiem zwyczaj, by w pierwsze piątki przystępować do spowiedzi; jeśli zatem pragnę uczestniczyć w nabożeństwie pierwszej soboty, wówczas wydawałoby się, iż należy następnego dnia również przystąpić do sakramentu pokuty. Czy tego rodzaju praktyka nie byłaby czymś niezrozumiałym? A może nie powinno się praktykować wspomnianych nabożeństw jednocześnie, lecz po zakończeniu 9 pierwszych piątków podjąć 5 pierwszych sobót? Otóż ani nie trzeba chodzić w piątek i w sobotę do spowiedzi, jak również nie ma żadnej przeszkody by podejmować obie formy pobożności w tym samym czasie. A to z tej racji, co należy podkreślić, iż w pierwszy piątek miesiąca nie ma konieczności przystępowania do spowiedzi św., a jedynie konieczny jest stan łaski uświęcającej oraz przyjęcie komunii św. w intencji wynagradzającej Najśw. Sercu Jezusowemu. Zatem wy-starczy tylko raz przystąpić do sakramentu pokuty, by spełnić wymagania z racji pierwszego piątku, tzn. być w tym dniu w stanie łaski uświęcającej, a zarazem wypełnić warunek spowiedzi św., która jest wymagana z racji pierwszej soboty.

Bóg pragnie ustanowić na świecie nabożeństwo do Mego Niepokalanego Serca, mówiła Maryja w lipcu 1917 roku. I na te właśnie słowa wskazuje s. Łucja, podając racje uzasadniające nabożeństwa do Serca Maryi. A zatem dlaczego takie nabożeństwo? Ponieważ Bóg tak chce – taka była właśnie odpowiedź s. Łucji – bardzo krótka i jednoznaczna. Pragnąc dostrzec właściwy kształt tego nabożeństwa należy rozróżnić dwa aspekty tej formy pobożności. Nazwa nabożeństwa, która wskazuje na Maryję, to jeden aspekt. Drugi, to jego właściwa treść, a ona wskazuje na Jezusa, który jest jedynym celem, ku któremu zmierzamy poprzez Niepokalane Serce Maryi. Tak więc, choć nazwa nabożeństwa sugeruje coś innego, to jednak istota jest tu jednoznaczna: Jezus, ku któremu zmierzamy poprzez sakramentalną spowiedź, różaniec, medytację oraz przyjęcie Komunii świętej. Zatem nie sposób nie dostrzec bardzo wymownej i głębokiej jedność Serca Jezusa i Serca Maryi, którą odnajdujemy w Fatimskim Przesłaniu, już chociażby od pierwszych słów Anioła, który ukazał się dzieciom: Serce Jezusa i Maryi słuchają z uwagą waszych próśb, czy też Serce Jezusa i Maryi chcą przez was okazać (światu) wiele miłosierdzia. Ofiarujcie bezustannie Najświętszemu Sercu modlitwy i umartwienia.

Zwróćmy uwagę, w jakim kontekście padają słowa Maryi dotyczące nabożeństwa do Jej Niepokalanego Serca. Otóż dzieje się to w momencie, kiedy Fatimscy Pastuszkowie doświadczyli przerażającej wizji piekła. Wówczas Matka Boża powiedziała: Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Żeby je ratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeżeli się zrobi to, co wam powiem, wielu przed piekłem zostanie uratowanych i nastanie pokój na świecie. Przypomniana została fundamentalna prawda dotycząca piekła, ale również zwrócona została uwaga na powagę grzechu, który jest sprawą poważną, której nie tylko nie można ignorować, ale co istotne, domaga się on wynagrodzenia. Konkretną formą wynagrodzenia jest wskazane nam w Fatimie nabożeństwo pięciu pierwszych sobót miesiąca. Podejmując tę konkretną drogę przez pięć miesięcy w pierwsze soboty składam konkretny dar, ofiarę w dziele wynagrodzenia. Im więcej jednak grzechu, im dalej świat pogrąża się w złu, tym samym można mówić o większej konieczności wynagradzania, ale również o większej jego skali. Można zatem złożyć ziarenko wynagrodzenia odprawiając tylko raz to nabożeństwo, a można również uczynić więcej nie poprzestając na jednorazowym jego odprawieniu.

Obok najczęściej zadawanego pytania dotyczącego medytacji pierwszosobotniej, wiele niejasności w praktykowaniu nabożeństwa w pierwsze soboty pojawia się w odniesieniu do warunku związanego z Mszą św.. Jeśli, jak przypomina s. Łucja, najważniejszym warunkiem jest intencja wynagradzająca Niepokalanemu Sercu Maryi, to jak mogę go spełnić, jeśli nie mogę uczestniczyć we Mszy św., która sprawowana jest w takiej właśnie intencji.

Zwróćmy uwagę, że Maryja mówiąc w jaki sposób mamy pocieszyć Jej Niepokalane Serce, wskazuje na komunię św., którą mamy przyjąć wzbudzając w sercu intencję wynagradzającą. Maryja, należy to zaznaczyć, iż nie prosi o uczestniczenie we Mszy Świętej i przyjęcie Komunii Świętej, lecz mówi o przyjęciu Komunii Świętej. Oczywiście komunia św. jest integralną częścią Mszy Świętej i zwykle ją przyjmujemy w czasie sprawowania Mszy Świętej. Niemniej jednak prośba dotyczy przyjęcia komunii św., a nie uczestniczenie we Mszy Świętej sprawowanej w intencji wynagradzającej Niepokalanemu Sercu Maryi. Zatem przyjmując komunię św. w ten dzień, niezależnie czy poza czy też w czasie Mszy Świętej, jeśli mam w sercu świadomą intencję wynagradzającą wówczas spełniam warunek, o który prosi Matka Boża.

Papież Benedykt XVI uczył: Trwa cierpienie Kościoła i trwa zagrożenie człowieka, a tym samym nie ustaje szukanie odpowiedzi; dlatego wciąż aktualna pozostaje wskazówka, którą dała nam Maryja. Także w obecnym utrapieniu, gdy siła zła w najprzeróżniejszych formach grozi zdeptaniem wiary. Także teraz koniecznie potrzebujemy tej odpowiedzi, której Matka Boża udzieliła dzieciom. Zatem: po cóż nam dziś to nabożeństwo? Nie zapominajmy jednak, iż to Bóg chce ustanowić na świecie nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. Zatem sam Stwórca Nieba i Ziemi pragnie wyciągnąć pomocną dłoń człowiekowi przez Maryję, a to zupełnie zmienia postać rzeczy. Siostra Łucja z wielką prostotą poucza wszystkich wątpiących w sens tego nabożeństwa, iż Bóg jest Ojcem i lepiej od nas rozumie potrzeby swoich dzieci i pragnie ułatwić nam drogę dostępu do Siebie.

Jest ono ważne w tym sensie, iż od jego praktykowania zależy wypełnienie Przesłania z Fatimy, a zatem nawrócenie Rosji, nadejście czasu pokoju dla świata oraz triumfu Niepokalanego Serca Maryi. Zwróćmy uwagę, jeśli np. 13. dnia miesiąca, od maja do października, we wszystkich kościołach wierni uczestniczyliby w fatimskich nabożeństwach, to Fatima nadal pozostaje niewypełniona. Uczynimy zadość prośbie Fatimskiej Pani wówczas, gdy podejmiemy nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca. Po poświęceniu świata i Polski Sercu Maryi wyzwaniem pozostaje codzienny różaniec, a zwłaszcza nabożeństwo wynagradzające w pięć pierwszych sobót miesiąca.

Ojciec Święty Benedykt XVI odpowiada: Łudziłby się ten, kto sądziłby, że prorocka misja Fatimy została zakończona. I mówi dalej: W tym sensie posłanie nie jest zakończone, chociaż obydwie wielkie dyktatury zniknęły. Trwa cierpienie Kościoła i trwa zagrożenie człowieka, a tym samym nie ustaje szukanie odpowiedzi; dlatego wciąż aktualna pozostaje wskazówka, którą dała nam Maryja. Także w obecnym utrapieniu, gdy siła zła w najprzeróżniejszych formach grozi zdeptaniem wiary. Także teraz koniecznie potrzebujemy tej odpowiedzi, której Matka Boża udzieliła dzieciom.

Do dziś pozostają również aktualne słowa siostry Łucji: Najświętsza Maryja Panna obiecała odłożyć bicz wojny na później, jeśli to nabożeństwo będzie propagowane i praktykowane. Możemy dostrzec, że odsuwa Ona tę karę stosownie do wysiłków, jakie są podejmowane, by je propagować. Obawiam się jednak, że mogliśmy uczynić więcej niż czynimy i że Bóg, mniej niż zadowolony, może podnieść ramię swego Miłosierdzia i pozwolić, aby świat był niszczony przez to oczyszczenie. A nigdy nie było ono tak straszne, straszne.

Nabożeństwo pierwszych pięciu sobót miesiąca jest wciąż wezwaniem dla Kościoła i każdego z nas; nadal możemy twierdzić, iż moglibyśmy więcej uczynić, by było ono znane i praktykowane. Rodzi się jednak pytanie: po cóż nam dziś to nabożeństwo? Nie zapominajmy jednak, iż to „Bóg chce ustanowić na świecie nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi”. Zatem sam Stwórca Nieba i Ziemi wyciąga pomocną dłoń człowiekowi przez Maryję, a to zupełnie zmienia postać rzeczy. Siostra Łucja z wielką prostotą poucza wszystkich wątpiących w sens tego nabożeństwa, iż Bóg jest Ojcem i lepiej od nas rozumie potrzeby swoich dzieci i pragnie „ułatwić nam drogę dostępu do Siebie”.

Przypomnienie tego nabożeństwa, w czasie, kiedy trwa Wielka Nowenna Fatimska, nabiera szczególnego znaczenia. Stanowi ono bowiem istotę przesłania Matki Bożej i jest wezwaniem skierowanym do każdego z nas. Jeśli mówimy o pobożności fatimskiej, to nie możemy jej utożsamiać jedynie z 13. dniem miesiąca od maja do października. Fatima bowiem woła o nabożeństwo pięciu pierwszych sobót miesiąca. Nie wypełnimy fatimskiego przesłania, jeśli nie będziemy wynagradzać Niepokalanemu Sercu Maryi w pierwsze soboty.

Siostra Łucja odpowiada: „Tak samo zostanie przyjęte praktykowanie tego nabożeństwa w niedzielę następującą po sobocie, jeśli moi kapłani ze słusznej przyczyny zezwolą na to duszom”.

„Duszom, które w ten sposób starają się mi wynagradzać – mówi Matka Najświętsza – obiecuję towarzyszyć w godzinie śmierci z wszystkimi łaskami potrzebnymi do zbawienia”.

Jak ważna jest intencja zadośćuczynienia, przypomina sam Jezus, który mówił Siostrze Łucji, że wartość nabożeństwa uzależniona jest od tego, czy ludzie „mają zamiar zadośćuczynić Niepokalanemu Sercu Maryi”. Dlatego Siostra Łucja rozpoczyna swe zapiski uwagą: „Nie zapomnieć o intencji wynagradzania, która jest bardzo ważnym elementem pierwszych sobót”.

Do dziś nie ma powszechnej odpowiedzi na wezwanie Maryi dotyczące wynagrodzenia w pierwsze soboty miesiąca. Zatem to już najwyższy czas, by połączyć siły i wspólnie odpowiedzieć czynem na apel Maryi oraz budzić serca naszych bliźnich do takiej postawy.

 

W duchu miłości do Matki i ze świadomością, iż jako Polacy poświęciliśmy się Niepokalanemu Sercu Maryi, Sekretariat Fatimski zaprasza wszystkich do włączenia się do modlitewnego szturmu: Krucjaty Jednej Intencji.

Bracie i Siostro, pragnąc włączyć się w to duchowe dzieło, uczyń w dowolnym czasie i miejscu jakiekolwiek dobro i złącz je z następującą intencją: „By Maryja była bardziej znana i miłowana; by Jej Wezwanie z Fatimy poznał i wypełnił świat”.

Złącz z tą intencją dowolną, co do formy i czasu: modlitwę, pokutę, post, umartwienie, dzieła miłosierdzia czy też w ofiarę z tego, co niesie codzienność.

 

Pamiętaj! Jeśli wymodlimy tę łaskę dla siebie i innych, wówczas Polska wypełni swoje ślubowania, zmienimy bieg dziejów, uratujemy całe narody od zagłady, dusze przed piekłem, a świat od wojen. Przyczynimy się do nadejścia triumfu Niepokalanego Serca Maryi!

Czytaj więcej: www.jednaintencja.pl

Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii. Zasady i wskazania

Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów

 

Niepokalane Serce Maryi

  1. […] Cześć dla Niepokalanego Serca Maryi rozpowszechniła się bardzo po Jej objawieniach w Fatimie w roku 1917. W 25. rocznicę tych objawień, w roku 1942, Pius XII zawierzył Kościół i cały rodzaj ludzki Niepokalanemu Sercu Maryi, a w roku 1944 wspomnienie Niepokalanego Serca Maryi zostało rozszerzone na cały Kościół.

 Formy kultu Niepokalanego Serca Maryi – zachowując nieprzekraczalny dystans między Synem, prawdziwym Bogiem, i Maryją, która jest tylko stworzeniem – w pobożności ludowej naśladują cześć oddawaną Sercu Chrystusa przez: oddanie się Jej poszczególnych wiernych, rodzin, wspólnot zakonnych i narodów, zadośćuczynienie przez modlitwę i umartwienie, dzieła miłosierdzia i praktykę pięciu pierwszych sobót miesiąca.

Do praktyki Komunii sakramentalnej w pięć pierwszych sobót miesiąca odnoszą się wszystkie wskazania dotyczące również dziewięciu pierwszych piątków miesiąca. Nie przeceniając znaku czasowego [czyli tych dni] i pamiętając o właściwym miejscu Komunii św. w celebracji eucharystycznej, tę pobożną praktykę powinno się rozumieć jako okazję sprzyjającą głębokiemu, na wzór postawy Maryi, przeżywaniu tajemnicy paschalnej Chrystusa celebrowanej w Eucharystii.

Podejmijmy przesłanie z Fatimy!

Orędzie fatimskie kierowane jest nieprzerwanie do całego Kościoła. W naszej Ojczyźnie  żywo pielęgnowany jest kult Pani Fatimskiej, której figura peregrynowała w wybranych parafiach każdej diecezji od 14 października 1995 roku do 11 października 1996 roku. Oby Pan Bóg dał naszej ojczyźnie łaskę odwagi do wielkiej duchowej odnowy, celem zachęty i oparcia moralnego także dla innych narodów. Zależy to jednak od tego, czy nam wszystkim nie zabraknie żywej wiary i wytrwałości. Kto pragnie przyjąć orędzie fatimskie, niech nie lęka się wstąpienia na drogę ewangelicznej odnowy życia, pokuty i modlitwy wynagradzającej za nawrócenie błądzących.
Przyjęcie orędzia z Fatimy wyraża się ponadto we włączeniu się w odprawianie pierwszych sobót miesiąca. Każdy, kto przez pięć kolejnych pierwszych sobót będzie w stanie łaski uświęcającej, przyjmie Komunię św. i odmówi część różańca św., rozważając w zjednoczeniu z Matką Bożą tajemnice różańcowe, z intencją wynagradzającą za grzechy świata, stanie się nie widzem, ale czynnym uczestnikiem tego orędzia. Będzie wówczas gotowy przyjąć Serce Maryi za wzór dla swojego życia duchowego w przymierzu dwóch serc: Jezusa i Jego Niepokalanej Matki. 

LIST EPISKOPATU POLSKI Z OKAZJI SETNEJ ROCZNICY OBJAWIEŃ FATIMSKICH – 21 maja 2017

5 października

ŚW. FAUSTYNY KOWALSKIEJ, DZIEWICY

Z „Dzienniczka” św. Faustyny

(zeszyt I, s. 199-200)

 

Posłannictwo głoszenia i wypraszania miłosierdzia Bożego dla świata

 

O Boże mój, jestem świadoma posłannictwa swego w Kościele świętym. Ustawicznym wysiłkiem moim jest wypraszać miłosierdzie Boże dla świata. Ściśle łączę się z Jezusem i staję jako ofiara błagalna za światem. Bóg mi nie odmówi niczego, kiedy Go błagam głosem Syna Jego. Moja ofiara jest niczym sama z siebie, ale kiedy ją łączę z ofiarą Chrystusa, to staje się wszechmocną i ma moc przebłagania gniewu Bożego. Bóg miłuje nas w Synu swoim; bolesna męka Syna Bożego jest ustawicznym łagodzeniem gniewu Boga.

O Boże, jak bardzo pragnę, aby Cię poznały dusze, żeś je stworzył z miłości niepojętej. O, Stwórco mój i Panie, czuję, że uchylę zasłony nieba, aby o dobroci Twojej nie wątpiła ziemia.

Uczyń mnie, Jezu, miłą i czystą ofiarą przed obliczem Ojca swego. Jezu, mnie nędzną, grzeszną, przeistocz w siebie, bo Ty wszystko możesz, i oddaj mnie Ojcu swemu Przedwiecznemu. Pragnę się stać hostią ofiarną przed Tobą, a przed ludźmi zwykłym opłatkiem; pragnę, aby woń mojej ofiary była znana tylko Tobie. O Boże wiekuisty, pali się we mnie ogień nieugaszony błagania Ciebie o miłosierdzie. Wyczuwam i rozumiem, że jest to moje zadanie tu i w wieczności. Tyś sam kazał mi mówić o tym wielkim miłosierdziu i dobroci Twojej.

14 października

ŚW. MAŁGORZATY MARII ALACOQUE, DZIEWICY

Z listów św. Małgorzaty Marii Alacoque, dziewicy

(Vie et Oeuvres 2, Paris 1915, 321. 336. 493. 554)

 

Poznajmy miłość Chrystusa przewyższającą wszelką wiedzę

 

 

Gorące pragnienie naszego Pana, by Jego Najświętsze Serce doznawało szczególnej czci, zmierza – jak sądzę – do odnowienia w naszych duszach skutków Odkupienia. Najświętsze Serce Jezusa jest bowiem niewyczerpalnym źródłem, które nic innego nie pragnie, jak tylko wypełnić sobą serca pokorne, aby były wolne i gotowe poświęcić życie zgodnie z Jego świętą wolą.

Z tego Bożego Serca nieustannie wypływają trzy strumienie: pierwszy jest strumieniem miłosierdzia dla grzeszników, strumieniem sprowadzającym ducha żalu i pokuty; drugi jest strumieniem miłości niosącym pomoc wszystkim uciśnionym, zwłaszcza tym, co dążą do doskonałości, by mogli znaleźć moc do pokonania przeszkód. Z trzeciego zaś strumienia płynie miłość i światło dla wiernych Jego przyjaciół, których pragnie zjednoczyć z sobą przekazując im swą naukę i przykazania, aby każdy z nich na swój sposób poświęcił się całkowicie pomnażaniu Jego chwały.

To Boże Serce jest niezgłębioną otchłanią wszelkich dóbr, do której ubodzy mają się zwracać we wszystkich swoich potrzebach. Ono jest otchłanią radości, w której przepadają wszystkie nasze smutki. Jest otchłanią pokory przeciwko naszej pysze; jest otchłanią miłosierdzia dla nieszczęśliwych, jest wreszcie otchłanią miłości, w której powinniśmy ukryć całą naszą nędzę.

We wszystkim, co czynicie, chciejcie się jednoczyć z Sercem Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Na początku dla osiągnięcia właściwego usposobienia, przy końcu dla zadośćuczynienia. Nie czynicie żadnego postępu w modlitwie? Ofiarujcie Bogu modlitwę, którą Boski Zbawiciel zanosi za nas w Najświętszym Sakramencie Ołtarza. Ofiarujcie Jego żarliwość jako wynagrodzenie za waszą letniość. We wszystkim, co czynicie, mówcie: „Boże mój, czynię to lub znoszę w Sercu Twego Syna, według świętych Jego pragnień, jakie ofiaruję Tobie na wynagrodzenie za wszystko, co jest grzeszne i niedoskonałe w moich czynach”. Tak czyńcie we wszystkich okolicznościach życia. Kiedy zaś spotka was jakaś przykrość, udręczenie lub niesprawiedliwość, wtedy tak mówcie do siebie: „Przyjmij ochotnie to, co dla zjednoczenia się z tobą zsyła na ciebie Najświętsze Serce Jezusa”.

Nade wszystko zaś zachowajcie pokój serca, który przewyższa wszelkie skarby. Do jego utrzymania nic bardziej nie pomaga jak wyrzeczenie się własnej woli i przyjęcie zamiast niej woli Bożego Serca, aby ta dokonywała w nas wszystkiego, co służy Jego chwale, my zaś abyśmy z radością poddawali się jej i we wszystkim jej ufali.

15 października

ŚW. TERESY OD JEZUSA,DZIEWICY I DOKTORA KOŚCIOŁA

 

Z dzieł św. Teresy od Jezusa, dziewicy

(Opusc. De libro vitae, cap. 22, 6-7. 14)

Dla kogo Chrystus jest przyjacielem i wielkodusznym przewodnikiem, ten wszystko potrafi znieść. Jezus sam przychodzi z pomocą, dodaje sił, nie opuszcza nikogo, jest prawdziwym i szczerym przyjacielem. Widzę wyraźnie, iż jest wolą Boga, abyśmy jeśli chcemy podobać się Bogu i otrzymywać odeń wielkie łaski, otrzymywali je za pośrednictwem Najświętszego Człowieczeństwa Chrystusa, w którym nieskończony Bóg, jak sam powiada, znajduje upodobanie.

Bardzo często sama tego doświadczałam: Pan mi to powiedział. Widziałam niejako naocznie, że jeśli chcemy, aby niezmierzony Bóg ukazał nam swe tajemnice, powinniśmy wchodzić przez tę właśnie bramę. Nie należy szukać innej drogi, nawet jeśli kto osiągnął szczyty kontemplacji. Tą drogą idzie się pewnie i bezpiecznie. Od Pana i przez Pana otrzymujemy wszelkie dobra. On naszym Nauczycielem. Poza Nim nie znajdziemy pełniejszego i doskonalszego wzoru do naśladowania.

Z dzieła św. Fulgencjusza, biskupa Ruspe, O wierze do Piotra

(rozdz. 22, 62)

On samego siebie wydał za nas w ofierze

 

W żertwach ze zwierząt ofiarnych, jakie Trójca Święta, jeden Bóg Starego i Nowego Testamentu, nakazywała składać ojcom naszym, wyobrażona była ta najwdzięczniejsza ofiara, w której miał za nas złożyć miłosiernie samego siebie Bóg Syn według ciała.

On bowiem, jak mówi nauka apostolska, „wydał samego siebie za nas w ofierze i dani na wdzięczną wonność Bogu”. On, prawdziwy Bóg i prawdziwy Arcykapłan, który nie przez krew wołów i kozłów, lecz przez własną krew wszedł za nas do miejsca Świętego Świętych. W Starym Przymierzu czynił to symbolicznie arcykapłan, który co roku wchodził z krwią do miejsca Świętego Świętych.

Chrystus jest Tym, który przygotował w sobie samym to wszystko, o czym wiedział, że jest niezbędne dla naszego zbawienia. Dlatego jest On równocześnie kapłanem i ofiarą, Bogiem i świątynią. Ofiarą, przez którą zostaliśmy pojednani; świątynią, w której zostaliśmy pojednani; Bogiem, z którym zostaliśmy pojednani. Kapłanem, ofiarą i świątynią jest jednak tylko On sam, gdyż to wszystko posiada w sobie jako Bóg, który przyjął postać sługi. Nie sam jednak jest Bogiem, ponieważ jest Nim razem z Ojcem i Duchem Świętym poprzez wspólnotę Boskiej natury.

Wierz zatem z całej siły i żadną miarą nie wątp, iż samo jednorodzone Słowo Boże stawszy się ciałem, złożyło za nas siebie w ofierze i dani na wdzięczną woń Bogu.

W czasach Starego Przymierza Jemu oraz Ojcu i Duchowi Świętemu, patriarchowie, prorocy i kapłani składali ofiary ze zwierząt. Obecnie zaś, to jest w czasach Nowego Przymierza, również Jemu wraz z Ojcem i Duchem Świętym, z którymi ma wspólne Bóstwo, Kościół katolicki w wierze i miłości składa nieustannie na całej ziemi ofiarę chleba i wina.

Starotestamentalne ofiary ze zwierząt wyobrażały bowiem ofiarę z Chrystusowego ciała, które miał wydać za nasze grzechy On, który sam był bez grzechu, i ofiarę z Jego krwi, którą miał przelać na odpuszczenie naszych win. Ofiara zaś Nowego Testamentu jest dziękczynieniem i pamiątką ciała Chrystusa, które za nas wydał, i krwi, którą tenże sam Bóg za nas wylał. Mówi o tym św. Paweł w Dziejach Apostolskich: „Uważajcie na samych siebie i na całe stado, nad którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią”.

A zatem ofiary starotestamentalne zwiastowały w figurach to, co myśmy mieli dopiero otrzymać. Ta zaś ofiara jasno ukazuje nam to, co już otrzymaliśmy. Tamte ofiary zapowiadały Syna Bożego, który miał zostać zabity za bezbożnych. Ta natomiast ofiara obwieszcza nam Baranka zabitego za bezbożnych, zgodnie ze świadectwem Apostoła mówiącego, że „Chrystus umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy (jeszcze) byli bezsilni” i że „będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna”.

Ks. Gonçalves pyta i Łucja odpowiada

 

            W maju 1930 roku Wielebny Ksiądz José Bernardo Gonçalves poprosił Siostrę Łucję, aby odpowiedziała pisemnie na następujące pytania:

 

  1. Kiedy, jak i gdzie, wskazując datę (jeśli to jest możliwe), okoliczności i sposób,

 odczuła przejaw nabożeństwa pięciu sobót.

  1. Warunki wymagane: to znaczy, co jest wymagane aby spełnić to nabożeństwo.
  2. Korzyści: jakie łaski obiecuje się temu, kto je wypełni przynajmniej jeden raz.
  3. Dlaczego musi być „pięć sobót”, a nie dziewięć lub siedem ku czci Boleści Naszej Pani.
  4. A kto by nie mógł wypełnić tych wszystkich warunków w sobotę, nie wystarczyło by wypełnić je w niedzielę? Ludzie pracujący na roli, na przykład, często by nie mogli ich spełnić, ponieważ mieszkają daleko…
  5. W odniesieniu do zbawienia biednej Rosji, co to jest czego się pragnie lub chce?…

 

Dnia 12 czerwca Wizjonerka, która leżała w łóżku z powodu grypy, udzieliła mu następującej odpowiedzi:

 

J.M.J.

12-6-1930

 

Przewielebny Panie

            Po ubłaganiu pomocy Najświętszych Serc Jezusa i Maryi, odpowiem, na ile będzie to dla mnie możliwe, na pytania Waszej Wielebności dotyczących nabożeństwa pięciu sobót.

 

  1. Kiedy? dnia 10-12-1925.

Jak? Poprzez objawienie się mnie Naszego Pana i Najświętszej Dziewicy, poprzez pokazanie mi Jej Niepokalanego Serca otoczonego cierniami i przez prośbę o zadośćuczynienie. Gdzie? Pontevedra, Travessa de Isabel II: pierwsze objawienie, w moim pokoju; drugie przy bramie do obejścia, gdzie chodziłam pracować.

  1. Warunki wymagane:

W ciągu pięciu miesięcy, w pierwsza sobotę, przyjąć Komunię Świętą, odmówić Różaniec (część Różańca), przez 15 minut dotrzymać towarzystwa Naszej Pani i wyspowiadać się w tym samym celu. Wyspowiadać się można innego dnia pod warunkiem, że przyjmując Komunię Świętą, będzie się w stanie łaski.

  1. Korzyści i obietnice:

„Duszom które w ten sposób będą starały się zadośćuczynić Mi, (mówi Nasza Pani), przyrzekam być obecną w godzinie śmierci z wszystkimi łaskami koniecznymi do zbawienia.

  1. Dlaczego musi być „pięć sobót”, a nie dziewięć lub siedem ku czci Boleści Naszej Pani?

Przebywając w kaplicy, z Naszym Panem, nocą z dnia 29 na 30 tegoż miesiąca maja, 1930, i mówiąc z Naszym Panem o pytaniach 4 i 5, nagle poczułam się ogarnięta wewnętrznie przez bożą Obecność; i, jeśli się nie mylę, zostało mi objawione, co następuje: „Moja córko, przyczyna jest prosta: jest pięć rodzajów zniewag i bluźnierstw wyrażanych przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi”.

1a   Bluźnierstwa przeciwko Niepokalanemu Poczęciu;

2a   Przeciwko Jej Dziewictwu;

3a   Przeciwko macierzyństwu bożemu, odrzucając, zarazem, przyjęcia Jej jako Matki ludzi;

4a   Ci, którzy starają się publicznie wszczepić w serca dzieci obojętność, pogardę, a nawet nienawiść do tejże Niepokalanej Matki;

5a   Ci, którzy Ją znieważają w Jej świętych wizerunkach. Oto, Moja córko, przyczyna dla której Niepokalane Serce Maryi skłoniło Mnie by prosić o to małe zadośćuczynienie; i z uwagi na nie, pobudzić Moje miłosierdzie do przebaczenia tym duszom, które miały nieszczęście Ją obrazić. Co do ciebie, staraj się bez ustanku, poprzez twoje modlitwy i ofiary, pobudzać Mnie do miłosierdzia dla tych biednych dusz.

  1. A kto by nie mógł wypełnić wszystkich tych warunków w sobotę, nie wystarczyło by wypełnić ich w niedzielę? „Będzie tak samo przyjęta praktyka tego nabożeństwa w niedzielę następującą po pierwszej sobocie, jeśli moi kapłani, ze słusznych powodów, na to zezwolą duszom”.
  2. Odnośnie Rosji:

Jeżeli się nie mylę, nasz dobry Bóg obiecuje zakończyć prześladowania w Rosji, jeśli Ojciec Święty zechce uczynić (złożyć) i poleci uczynić podobnie Biskupom świata katolickiego, uroczysty i publiczny akt zadośćuczynienia i poświęcenia Rosji Najświętszym Sercom Jezusa i Maryi, przyrzekając, Jego Świątobliwość, poprzez koniec (cel) tego prześladowania, zaaprobować i zalecić praktykę wyżej wskazanego  zadośćuczynnego nabożeństwa.

(Dok. 408-410)

Wynagrodzenie i ofiara

W ten beztroski świat uderza błyskawica z Fatimy. Według Fatimy grzech jest prawdą bardzo poważną, której nie można tak łatwo usunąć. A skoro grzech niestety istnieje, musi być też wynagrodzenie i ofiara – słowa wykreślone z nowoczesnego słownika. Już, w czasie pierwszego Objawienia, Maryja rzekła do dzieci: „Czy chcecie oddać się Bogu gotowi na przyjęcie każdej ofiary i każdego cierpienia, które wam ześlę dla nawrócenia grzeszników, którym grozi piekło i zadośćuczynić za bluźnierstwa i zniewagi wyrządzone Niepokalanemu Sercu Maryi?” Dzieci bardzo głęboko przejęły się tymi słowami. Z podziwem czytamy o ćwiczeniach pokutnych, jakie dobrowolnie na siebie przyjęły. Słusznie można powiedzieć, że. życie tych małych, .liczących wtedy: 10, 9 i 7 lat, było kierowane jedną myślą: „O Jezu, wszystko z miłości ku Tobie o nawrócenie grzeszników”. Nie zapomnę nigdy smutnych słów Matki Bożej: „Nie mają nigdy obrażać Boga, który już tak bardzo jest obrażany”. Aż do ostatnich dni śmiertelnej choroby prześladuje tych dwoje najmłodszych to wezwanie: Módlcie się! módlcie się wiele i przynoście ofiary za grzeszników. Wiedzcie, że wielu pójdzie do piekła, bo nikt, się za nich nie modli, nie pokutuje”. Te słowa winny nas przerazić. Więc jesteśmy też winni, gdy tylu dostanie się do piekła, bo nie modlimy się za nich, nie pokutujemy. Cóż za odpowiedzialność. Przypomnijmy sobie, że Fatima włącza w jakiś sposób też najwyższego Pasterza. Tu stoimy wobec tajemnicy Ciała Mistycznego, jak to powiedział papież Pius XII w swej encyklice, która i nas dotyczy i w związku z Fatimą trzeba ją cytować: „Jest w rzeczywistości przerażającą tajemnicą prawda, że zbawienie wielu zależy od modlitwy i dobrowolnej pokuty członków Ciała Mistycznego”. Spojrzyj porównawczo na dzisiejszą świadomość, na to beztroskie lekkomyślne życie w świetle tych słów papieży i Orędzia fatimskiego.

Pierwsze soboty miesiąca

Nabożeństwo pierwszych sobót jest specyficznie fatimskie (A. M. Martins). Podczas objawienia  lipcowego, w kontekście słów o Niepokalanym Sercu Maryi, pojawia się wyraźna prośba o to nabożeństwo, prośba która później się skonkretyzuje podczas objawienia się Maryi Siostrze Łucji w Pontevedra (Hiszpania), w 1925 roku. Siostra Łucja cytuje: „Spójrz, córko moja, Serce moje otoczone cierniami którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewdzięczność stale je ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię Świętą, odmówią jeden różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia”.

Elementami konstytutywnymi tego nabożeństwa są: spowiedź w intencji wynagradzającej z uwzględnieniem, że jeśli nie jest ona możliwa w tymże dniu, można  wyspowiadać się przedtem lub potem, Komunia w pierwszą sobotę, odmówienie różańca i piętnaście minut towarzyszenia Naszej Pani w rozmyślaniu nad tajemnicami różańcowymi. Jak widzimy, nabożeństwo to łączy wymiar sakramentalny praktyk liturgicznych z pobożnymi ćwiczeniami. O Komunii sakramentalnej w tym kontekście mówi Dyrektorium o Pobożności Ludowej i Liturgii, nr 174: Nie przeceniając znaku czasowego i pamiętając o właściwym miejscu Komunii świętej w celebracji eucharystycznej, tę pobożną praktykę powinno się rozumieć jako okazję sprzyjającą głębokiemu, na wzór postawy Maryi, przeżywaniu tajemnicy paschalnej Chrystusa, celebrowanej w Eucharystii”. Później Łucja wyjaśni, że spowiedź można odbyć innego dnia, jeśli nie jest to możliwe w pierwszą sobotę.

Te cztery praktyki, spełniane w pierwsza sobotę miesiąca, mają intencję wynagrodzenia za grzechy popełnione przeciwko Sercu Niepokalanej Maryi. Ich sens jest zdecydowanie wynagradzający. To nabożeństwo zostało oficjalnie zatwierdzone i ogłoszone w Fatimie w dniu 13 września 1939 roku.

Nabożeństwo pięciu pierwszych sobót „może być uważane za kompendium całego orędzia” fatimskiego (A. A. Pascoal). Dzisiaj rozlewa się ono powoli na cały świat i jest już zaprowadzone w wielu parafiach.