Teksty źródłowe

 

Teksty źródłowe: wspomnienia, listy i notatki Siostry Łucji

Tłumaczenia tekstów z książki: A. Maria Martins SJ, Memórias e Cartas da Irmã Lúcia, Porto 1973.

 

 

Wspomnienia s. Łucji

 

Fatima – 13.06.1917

Hiacyntę i Franciszka zabiorę niedługo. Ty jednak tu zostaniesz przez jakiś czas. Jezus chce się posłużyć tobą, aby ludzie mnie poznali i pokochali. Chciałby ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca.

Kto je przyjmuje, temu obiecuje zbawienie dla ozdoby Jego tronu.

 

Fatima – 13.07.1917

Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Bóg chce je uratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeżeli uczyni się to, co wam powiem, wielu zostanie przed piekłem uratowanych i nastanie pokój na świecie.

Przybędę, by prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój. Jeśli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie wiele cierpiał. Różne narody zginą, na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje.

 

Pontevedra – 10.12.1925

Dnia 10 grudnia 1925 ukazała jej się Najświętsza Dziewica. Obok niej znajdowało się  Dzieciątko unoszące się na świetlistej chmurze. Najświętsza Dziewica miała dłoń opartą na Jego ramieniu a drugą dłonią ukazywała serce otoczone cierniami. Wtedy Dzieciątko przemówiło:

Użal się nad Sercem twojej Matki, które pokryte jest cierniami wbitymi przez niewdzięcznych ludzi, a nie ma nikogo, kto by podjął akt wynagrodzenia, aby je wyjąć.

Następnie przemówiła Najświętsza Dziewica:

Spójrz moja córko, oto moje serce otoczone cierniami, które niewdzięczni ludzie wbijają mi nieustannie; czynią tak przez bluźnierstwa i niewdzięczność. Chociaż ty postaraj się mnie pocieszyć i powiedz tym wszystkim, którzy, pragnąc Mi zadośćuczynić, przystąpią do spowiedzi, przyjmą Komunię świętą, odmówią Różaniec i będą mi towarzyszyć przez 15 minut, medytując 15 tajemnic różańca – w pierwszą sobotę każdego z pięciu kolejnych miesięcy. Obiecuję towarzyszyć tym duszom w godzinie śmierci ze wszystkimi łaskami potrzebnymi do ich zbawienia.

 

Listy Siostry Łucji

Tuy, 29 maja 1930r.

Czcigodny Panie (Czcigodny Ks. José Bernardo Gonçalves, SJ)

Wydaje mi się, że to nasz dobry Bóg w głębi mojego serca nalega, abym prosiła Ojca Świętego o zatwierdzenie nabożeństwa wynagradzającego, o które sam Bóg i Najświętsza Dziewica prosili w 1925r., aby przez to małe nabożeństwo dać łaskę przebaczenia duszom, które miały nieszczęście obrazić Niepokalane Serce Maryi, a którym Najświętsza Dziewica obiecała, że jeśli w ten sposób Jej wynagrodzą, to będzie im towarzyszyć w godzinie śmierci ze wszystkimi łaskami potrzebnymi do ich zbawienia.

To nabożeństwo polega na tym, żeby przez 5 kolejnych miesięcy, w pierwszą sobotę miesiąca, przyjąć Komunię Świętą, odmówić różaniec i towarzyszyć przez 15 minut Matce Bożej medytując tajemnice Różańca oraz przystąpić do spowiedzi w tej intencji. Do spowiedzi można przystąpić w innym dniu. Jeśli nie jestem w błędzie, dobry Bóg obiecuje zakończyć prześladowania w Rosji, jeśli Ojciec Święty i biskupi katoliccy zdecydują się dokonać uroczystego i publicznego aktu zadośćuczynienia i zawierzenia Rosji Najświętszemu Sercu Jezusa i Maryi, a Jego Świątobliwość obieca – w sytuacji końca prześladowań – zatwierdzenie i rekomendowanie praktyki wspomnianego nabożeństwa wynagradzającego.

Bardzo się lękam, że mogę się mylić. A lękam się dlatego, że nie widziałam osobiście Naszego Pana, lecz jedynie czułam Jego Boską Obecność.

 

W maju 1930r., czcigodny ks. José Bernardo Gonçalves poprosił, aby odpowiedziała pisemnie na następujące pytania:

1 – Kiedy, jak i gdzie: tzn. powiedzieć datę (jeśli ją zna) i okoliczności albo sposób w jaki poznała to objawienie dotyczące nabożeństwa 5 sobót.

2 – Warunki wymagane: czyli, co jest wymagane, aby wypełnić to nabożeństwo.

3 – Korzyści: jakie łaski są obiecane tym, którzy je wypełnią chociaż raz.

4 – Dlaczego to ma być „5 sobót”, a nie 9 czy 7 na pamiątkę cierpień Matki Bożej Bolesnej.

5 – Czy ten, kto nie może wypełnić wszystkich warunków w sobotę, może je wypełnić w niedziele? Mieszkańcy wsi, na przykład, nie zawsze zdołają dlatego, że mieszkają daleko…

6 – Jeśli chodzi o zbawienie biednej Rosji, czego pragnęła lub chciała?…

12 czerwca, Widząca – która leżała chora w łóżku – napisała do czcigodnego Ks. Gonçalves następującą odpowiedz:

 

12/6/1930

Czcigodny Panie

1 – Kiedy? W dniu 10-12-1925

W jaki sposób? Ukazał mi się Pan Jezus z Najświętszą Dziewicą i ukazali mi Jej Niepokalane Serce otoczone cierniami i prosili o wynagrodzenie.

Gdzie? Pontevedra, Travessia de Isabel II; pierwsze Objawienie w moim pokoju; a drugie przy bramie do ogrodu, gdzie pracowałam.

2 – Warunki wymagane?

Przez 5 miesięcy, w każdą pierwszą sobotę przystępować do Komunii Świętej, odmówić różaniec, przez 15 minut towarzyszyć Matce Bożej, rozważając tajemnice różańca, a także przystąpić do spowiedzi w tej intencji. Można do niej przystąpić w innym dniu, o ile przystępując do Komunii Świętej jest się w stanie łaski uświęcającej.

3 – Korzyści i obietnice:

„duszom, które w ten sposób postarają się Mi zadośćuczynić (mówi Matka Boża), obiecuję towarzyszyć w godzinie śmierci ze wszystkimi łaskami potrzebnymi do ich zbawienia.”

4 – Dlaczego chodzi o pięć sobót, a nie 9 czy 7 ku czci cierpień Matki Bożej Bolesnej?

Kiedy byłam w kaplicy z Naszym Panem w nocy z 29 na 30 maja 1930 i rozmawiałam z Naszym Panem o tych dwóch pytaniach: 4 i 5, poczułam nagle bardzo silnie obecność Boga, i jeśli się nie mylę, zostało mi objawione co następuje:

Moja córko, powód jest prosty: Odnosi się to do 5 rodzajów zniewag oraz bluźnierstw popełnianych przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi

  1. Bluźnierstwa przeciwko Niepokalanemu Poczęciu
  2. Przeciwko Jej dziewictwu
  3. Przeciwko Jej boskiemu macierzyństwu, równocześnie odrzucając ją jako Matkę wszystkich ludzi;
  4. Ci, którzy publicznie sieją w dziecięcych sercach obojętność czy wzgardę, a nawet nienawiść przeciwko Niepokalanej Matce
  5. Ci, którzy Ją znieważają wprost w Jej świętych wizerunkach;

Oto moja córko powód, dla którego Niepokalane Serce Maryi skłoniło Mnie do prośby o to małe wynagrodzenie, a także ze względu na Nią pobudziło Moje Miłosierdzie do przebaczenia tym duszom, które miały nieszczęście Ją obrazić.

Jeśli chodzi o Ciebie, staraj się nieustannie, przez twoje modlitwy i poświęcenia, skłaniać Mnie do miłosierdzia w stosunku do tych biednych dusz.

5 – A jeśli ktoś nie mógłby spełnić wszystkich warunków w sobotę, to czy może je wypełnić w niedzielę?

Będzie tak samo przyjęte odprawianie tego nabożeństwa w niedzielę następującą po 1 sobocie miesiąca, kiedy moi księża, ze słusznych powodów tak pozwolą duszom.

6 – Jeśli chodzi o Rosję:

Jeśli się nie mylę, nasz dobry Bóg obiecuje zakończyć prześladowania w Rosji, jeśli Ojciec Święty dokona – oraz podobnie nakaże uczynić biskupom katolickim – uroczystego i publicznego aktu wynagrodzenia i poświęcenia Rosji Najświętszym Sercom Jezusa i Maryi, obiecując równocześnie, w obliczu zaprzestania prześladowań, zatwierdzić i polecić odprawianie wskazanego wcześniej nabożeństwa wynagradzającego.

 

Pontevedra, 21 Stycznia 1935 roku

Czcigodny Księże Gonçalves

Trzy lata temu, Nasz Pan był bardzo niezadowolony z powodu nie wypełnienia Jego prośby. Powiadomiłam o tym w liście Księdza Biskupa. Do dnia dzisiejszego, Nasz Pan o nic więcej mnie nie prosił, tylko o modlitwy i ofiary. Rozmawiałam z Nim wewnętrznie i wydaje mi się, że tak jak obiecał 5 lat temu, chętnie udzieli miłosierdzia biednej Rosji, którą tak bardzo chce zbawić. Ale proszę zauważyć, że gdy rozmawia się wewnętrznie z Bogiem to jest to całkowicie odmienne od zwykłej rozmowy między dwoma osobami; jest tu zawsze dużo większa możliwość pomylenia się.

Natomiast odpowiadając na pytania waszej czcigodności: pierwsze, czy uważam, że powinien ksiądz nalegać jeśli chodzi o Księdza Biskupa? Uważam, że tak, i wydaje mi się, że będzie to miłe Naszemu Panu; drugie, czy powinno cos się zmienić? Uważam, że powinno być tak, jak prosił Pan…

Pontevedra, 18-5-1936

Czcigodny Panie

Jeśli chodzi o następne pytanie: Czy jest właściwym wywieranie nacisku na to, aby uzyskać poświęcenie Rosji? Odpowiadam prawie tak samo jak odpowiedziałam ostatnio. Czuję, że nie zostało to uczynione; ale sam Bóg, który o to prosił, dopuścił aby tak się stało. Powiem co czuję jeśli chodzi o tę sprawę (…). Czy jest odpowiednim nalegać? Nie wiem. Wydaje mi się, że jeśli Ojciec Święty uczyniłby to teraz, Nasz Pan by to zaakceptował i wypełniłby Swoją obietnicę; i bez cienia wątpliwości byłoby to bardzo miłe Naszemu Panu i Niepokalanemu Sercu Maryi.

Rozmawiałam wewnętrznie z Naszym Panem o tej sprawie i ostatnio pytałam Go: dlaczego nie nawróci Rosji, jeśli Ojciec Święty nie dokona jej poświęcenia.

«Ponieważ chcę, aby cały Mój Kościół uznał to nabożeństwo za zwycięstwo Niepokalanego Serca Maryi i aby następnie rozszerzył się jego kult, i aby umieścić nabożeństwo do Niepokalanego Serca obok nabożeństwa do Mojego Boskiego Serca.»

Ale, mój Boże, Ojciec Święty nie uwierzy mi, jeśli Ty sam go nie poruszysz poprzez specjalne natchnienie. «Ojciec Święty! Módl się bardzo za Ojca Świętego, on to uczyni, ale będzie to za późno! Jednak Niepokalane Serce Maryi zbawi Rosję. Jest ona pod Jej opieką.»

Teraz, księże, kto mnie upewni, że to wszystko nie jest tylko moim złudzeniem?! Z powodu tej wątpliwości, nie mówiłam z nikim o tym, nawet z moim spowiednikiem. Obawiam się oszukać siebie i innych, tego pragnę uniknąć za wszelką cenę. Czcigodny Ksiądz oceni i uczyni to, do czego go zainspiruje Nasz Pan.

P.S. – Jeśli chodzi o Meksyk, Hiszpanię i Francję, Czcigodny Ksiądz wie, że nie są włączone w obietnicę. Trzeba liczyć na hojność Bożego Miłosierdzia.

 

Tuy, 21-1-1940

Czcigodny Księże Gonçalves

Jeśli chodzi o to, co zostało uczynione i należy uczynić jestem na bieżąco ze wszystkim (mówimy o Rosji i o Niepokalanym Sercu Maryi)  dzięki Naszemu Panu, dzięki czcigodnemu Księdzu Biskupowi i dr. Galamba, z którym rozmawiałam niedawno. Jest mi przykro, że pomimo poruszenia od Ducha Świętego dopuszczono, aby sprawa przeszła niezauważona. Nasz Pan też się uskarża na to. Przez ten akt, On złagodziłby Swoją Sprawiedliwość i darowałby światu karę wojny, przez którą z powodu działań Rosji zostanie dotkniętych wiele narodów, poczynając od  Hiszpanii. W jednym liście do Waszej Czcigodności, który napisałam z Rianjo, mówiłam wystarczająco jasno. Bóg chce, aby ten moment przyszedł szybko. Bóg jest tak dobry, że zawsze jest otwarty aby okazać nam miłosierdzie. Jest też wolą Boga aby ponowić prośbę skierowaną do Stolicy Apostolskiej. Jeśli nie dojdzie do tego aktu, pokój będzie mógł być uzyskany dopiero wtedy, gdy zostanie przelane wystarczająco dużo krwi męczenników, aby ułagodzić Bożą Sprawiedliwość.

 

Tuy, 21-1-1940

Czcigodny Księże Gonçalves

Bardzo dziękuję za list napisany do mnie, a jeszcze bardziej za środki, które zostały zaangażowane w realizację pragnień naszego dobrego Boga. On, jeśli zechce, może sprawić, że ta sprawa posunie się szybko do przodu. Ale, aby ukarać świat, pozwoli, aby posuwała się powoli. Jego Sprawiedliwość, powodowana naszymi grzechami tego wymaga. Jest często niezadowolony, nie tylko z powodu wielkich grzechów, ale tez przez nasze rozluźnienie obyczajów i zaniedbania w spełnianiu Jego próśb. W tym jest moja wielka wina, poprzez brak pewności siebie i przesadną ostrożność. Niech porozmawia Czcigodny Ksiądz z Nim przez chwilę i zobaczy, co mu powie. Ile jest uzasadnionych skarg, na które nie możemy inaczej odpowiedzieć, niż prosząc o miłosierdzie, i to w rozmowie wewnętrznej.

Ma rację. To wiele przestępstw, ale przede wszystkim teraz jest większe zaniedbanie dusz, od których On oczekiwał gorliwości w swojej służbie. Bardzo mało jest tych, z którymi On się spotyka. Najgorsze jest to, że ja jestem z tych chłodnych, pomimo Jego wysiłku, aby mnie wcielić do grupy gorliwych. Obiecuję bardzo łatwo, ale  równie łatwo zaniedbuję… Pył przyczepia się do uczynków jak do ubrania, niezauważalnie. Całe szczęście On ma dla mnie cierpliwość; to mnie ocala. Chce, abym żyła w Niebie, a ja cały czas coraz bardziej wlokę się po ziemi. Trudno! Upokorzenie przed Nim bardzo kosztuje, ale jest bardzo dobre i jest Jemu miłe. To mi wystarcza, abym była szczęśliwa.  Wiele mam takich okazji, a innych, zewnętrznych mniej. Należy wykorzystać wszystko. Proszę nie przestawać prosić za mną w tym tonie. Pycha jest przerażająca.

 

Tuy, 21-1-1940

Czcigodny Księże Gonçalves

Jeśli chodzi o poświecenie Rosji (Niepokalanemu Sercu Maryi), nie zostało ono dokonane w maju, jak Czcigodny Ksiądz oczekiwał. Poświęcenie będzie dokonane, ale jeszcze nie teraz. Bóg pozwolił teraz na to, aby ukarać świat za jego przestępstwa. Zasługujemy na to. Potem usłyszy nasze mizerne modlitwy. Jest mi bardzo przykro, że tego nie dokonano. Tymczasem gubi się tyle dusz! Jednak Bóg jest tym, który do tego dopuszcza. Ale w tym samym czasie pokazuje, że jest mu przykro, że Mu nie odpowiedziano. Jeśli się nie mylę, jest nadal gotów dać obiecaną łaskę. Jakbym chciała, aby odpowiedziano na Jego życzenie! Nieprzerwanie modlę się i umartwiam w tej intencji i dziękuję bardzo za modlitwy i umartwienia Czcigodnego Księdza czynione w tej intencji. W ten sposób, sprawia przyjemność sercu naszej tak bardzo ukochanej Matki z nieba, która z pewnością mu to wynagrodzi.

 

Tuy, 18-8-1940

Czcigodny Księże Gonçalves

Jestem w trakcie trzeciego dnia rekolekcji i Bóg nie dał nam łaski odprawienia ich pod przewodnictwem Czcigodnego Księdza. Trudno! Nigdy nie cieszyłam się tą nadzieja, ponieważ nie tą drogą mnie Bóg prowadzi. On woli zwyczajne cierpienie i w sytuacji w jakiej znajduje się świat pragnie, aby dusze zjednoczone z Nim poświęcały się i modliły. Jak bardzo bym chciała zaspokoić to tak palące pragnienie Jego Boskiego Serca! Ale niestety jest też wiele niewierności, którymi odpowiadam na natchnienia Jego łaski. Teraz, bardziej niż kiedykolwiek. Potrzebuje On dusz, które mu się ofiarują bezgranicznie. I jakże mało ich jest! W tym sensie, proszę się za mnie modlić, bardzo tego potrzebuję…

Przypuszczam, że jest wolą Naszego Pana, aby znalazł się ktoś bliski Ojcu Świętemu, kto będzie się interesował realizacją Jego oczekiwań. Ale Ojciec Święty nie zrealizuje ich od razu. On wątpi w to i ma rację. Nasz dobry Bóg mógł, poprzez jakieś niezwykłe wydarzenie może pokazać, że to On o to prosi; ale wykorzystuje ten czas, aby w swojej sprawiedliwości ukarać świat za ogrom przestępstw i w ten sposób przygotować go na bardziej głęboki powrót do Siebie. Dowód, który nam daje, to szczególna ochrona Portugalii przez Niepokalane Serce Maryi, czego doświadczamy dzięki wcześniejszemu poświęceniu mu Portugalii.

Ci ludzie, o których mi mówi, mają powody by się bać. To wszystko by się nie wydarzyło, gdyby nasi duchowni nie odpowiedzieli na prośbę naszego dobrego Boga i nie błagali z całego serca Jego miłosierdzia i ochrony Niepokalanego Serca naszej dobrej Matki z Nieba. Ale w naszej ojczyźnie jest jeszcze wiele przestępstw i grzechów, i ponieważ teraz jest godzina sprawiedliwości Boga nad światem potrzeba aby, kontynuowano modlitwę. Dlatego uważałabym za konieczne zaszczepić w osobach równolegle do dużego zaufania w miłosierdzie naszego dobrego Boga i ochronę Niepokalanego Serca Maryi, potrzebę modlitwy połączonej z ofiarą (poświeceniem), a szczególnie takiej, którą  się czyni, aby uchronić się od grzechu.

Jest prośbą naszej dobrej Matki z Nieba, od 1917, wypowiedzianą ze smutkiem i niewypowiedzianą czułością Jej Niepokalanego Serca – „Nie obrażajcie więcej Pana Boga, który już jest bardzo obrażony”. Jaka szkoda, że ludzie nie przemyśleli dobrze tych słów i nie zrozumieli całej głębi ich znaczenia! Tymczasem, niechaj nie przestaje, zawsze kiedy może wykorzystać wszystkie okazje i ponawiać przy Ojcu Świętym, naszą prośbę, w nadziei, że skrócimy ten czas oczekiwania. Jest mi bardzo szkoda Ojca Świętego i proszę bardzo, w moich małych modlitwach i ofiarach za Jego Świątobliwość.

 

Ojcze Święty,

Ojcze Święty! Przychodzę ponowić prośbę, która już wielokrotnie była przedstawiana Waszej Świątobliwości a poprzednio Ojcu Świętemu Piusowi XI, który przyjął ją z największą życzliwością.

Ta prośba, Ojcze Święty, nie jest moja, jest od naszej dobrej Matki z Nieba i Matki Naszego Pana.

W roku 1917, w Fatimie w części objawienia, którą nazywamy Tajemnicą, Najświętsza Pani przepowiedziała koniec wojny, która wyniszczała Europę oraz przepowiedziała kolejną wojnę, która miała się rozpocząć za panowania Piusa XI. Aby jej uniknąć poleciła: „Przyjdę prosić o zawierzenie Rosji mojemu Niepokalanemu Sercu oraz o komunię wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli usłuchają mojej prośby, Rosja się nawróci i nastanie pokój. Jeżeli nie, rozszerzy swoje błędy po całym świecie, powodując wojny i prześladowania wobec Kościoła. Dobrzy poniosą śmierć męczeńską. Ojciec Święty wiele wycierpi. Wiele narodów zostanie zniszczonych. Na koniec, Moje Serce Niepokalane zatryumfuje. Ojciec Święty zawierzy Mi Rosję, która się nawróci i na pewien czas na świecie nastanie pokój”.

Ojcze Święty! Do roku 1926, cała ta sprawa była przemilczana ze względu na wyraźny nakaz naszej dobrej Matki z Nieba. Dopiero po objawieniu, w którym prosiła o rozpropagowanie na świecie praktyki komunii wynagradzającej w pierwsze soboty przez 5 kolejnych miesięcy; łącząc to z przystąpieniem do spowiedzi oraz kwadransem poświęconym na medytację tajemnic Różańca a także odmawianiem Różańca w intencji wynagrodzenia zniewag, obojętności i świętokradztw popełnianych przeciwko Jej Niepokalanemu Sercu; Osobom, które będą odprawiać to nabożeństwo, nasza dobra Matka z Nieba obiecuje towarzyszyć w godzinie śmierci ze wszystkimi łaskami potrzebnymi dla zbawienia. (tłum. autorka nie kontynuuje myśli co miało nastąpić po objawieniu, zdanie zostaje urwane)

Opowiedziałam o tym spowiednikowi, który uczynił starania, aby zostały spełnione oczekiwania Niepokalanego Serca Maryi. Ale dopiero dnia 13 września 1939 roku jego Eminencja Biskup z Leirii, w Fatimie ogłosił publicznie to życzenie Naszej Pani.

Wykorzystuję, Ojcze Święty, tę okazję, aby prosić Ojca Świętego, aby ogłosił publicznie i polecił to nabożeństwo całego świata.

W roku 1929, Nasza Pani, w trakcie innego objawienia powiedziała mi: „nadeszła chwila, kiedy Bóg prosi, aby Ojciec Święty dokonał w łączności ze wszystkimi biskupami świata zawierzenia Rosji Mojemu Niepokalanemu Sercu i obiecuje, że w ten sposób ją uratuje”.

Jakiś czas później, wspomniałam o tym spowiednikowi, który podjął działania, aby ta wiadomość dotarła do Ojca Świętego Piusa XI (później dotarła do Waszej wiadomości Ojcze Święty przez Eminencję Biskupa Makao w czerwcu 1940; zaś jeszcze później, ponowiona została przez ks. Gonzaga da Fonseca wprost wobec Waszej Świątobliwości, który przyjął prośbę z największą życzliwością).

Ojcze Święty! Nasz dobry Bóg, w wielu wewnętrznych przekazach nie przestaje nalegać – jeśli chodzi o tą prośbę – obiecując, ze jeśli Ojciec Święty dokonałby zawierzenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi, ze specjalnym wspomnieniem Rosji, to On skróci dni niepokojów, które mają być karą dla ludzkości za jej przestępstwa – co dokonałoby się poprzez wojny, głód oraz przez prześladowania Kościoła i Waszej Świątobliwości.

Nasz dobry Bóg wydaje się czasem rozgoryczony poprzez utratę tylu dusz, poprzez prześladowania, których obiektem jest Ojciec Święty i czyż ja czując w części gorycz Jego Boskiego Serca mogłam przestać to pokazywać w wielu listach prywatnych do jego Eminencji Biskupa Leirii.

Ojcze Święty! Jeśli w zjednoczeniu się mojej duszy z Bogiem nie jestem przypadkiem oszukiwana przez jakąś iluzję, Nasz Pan obiecuje – w odniesieniu do zawierzenia, które nasi kapłani Portugalscy uczynili wobec Niepokalanego Serca Maryi – specjalną ochronę dla naszego małego narodu i ta ochrona będzie dowodem łaski, którą otrzymałyby tez inne narody, tak jak nasz naród, gdyby się Jej zawierzyły.

Wydaje mi się Ojcze Święty, że nie jestem w błędzie, ponieważ Bóg pozwolił mi się doświadczyć tak realnie w duszy, że dla mnie nie jest możliwym wątpić.

Sądzę, Ojcze Święty, że powiedziałam wszystko, co powinnam Waszej Świątobliwości – odnośnie pragnień naszego dobrego Boga i Niepokalanego Serca Maryi.

Teraz, Ojcze Święty, proszę pozwól mi sformułować jeszcze jedną prośbę. To jest gorąca prośba mojego małego serca: Aby święto ku czci Niepokalanego Serca Maryi było ustanowione na całym świecie jako jedno z najważniejszych świąt Kościoła Świętego.

Te prośby, Ojcze Święty, w tym, co pochodzi ode mnie nie są w ogóle ważne; ale – w czym wyrażają Wolę Bożą – oczekuję, że spotkają się ze strony Waszej Świątobliwości z przychylnym i szybkim przyjęciem.

W moich małych modlitwach nie przestaję prosić w intencji Waszej Świątobliwości.

Hiszpania, 24 października 1940

 

Eminencjo czcigodny ks. Kardynale Patryjarcho

Z nakazu jego Ekscelencji Biskupa Leirii, proszę, aby Czcigodny ks. Kardynał w dniu 8-ego, w święto Niepokalanego Poczęcia w łączności z księżmi portugalskimi odnowił zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi, które kilka lat temu zostało dokonane w Fatimie. Nie jest to bezpośrednia prośba naszej Matki z Nieba, lecz będzie to akt, co do którego jestem pewna, że będzie Jej miły i uzyska dla naszej ojczyzny specjalne łaski ze strony Jej Niepokalanego Serca.  Będzie Jej to miłe, jeśli do tego aktu dołączą się wszyscy proboszczowie w swoich gminach. Proszę waszą Eminencję o błogosławieństwo, itd.

Maria Lúcia de Jesus, R. S. D.

 

Ojcze Święty,

Pokornie uniżona u stóp Waszej Świątobliwości przychodzę, jak ostatnia owieczka ze stada powierzonego Ojcu Świętemu do opieki, z otwartym synowskim sercem z nakazu mojego kierownika duchowego.

Jestem jedyną żyjącą z dzieci, którym Nasza Pani ukazała się w Fatimie (Portugalii), w dniach 13 maja oraz października 1917r.

Najświętsza Pani udzieliła mi wielu łask, z których największą jest przyjęcie mnie do Instituto de Santa Doroteia (do tego miejsca jest to kopia notatki, którą Ekscelencja Biskup mi przesłał).

Przychodzę, Ojcze Święty, ponowić prośbę, która została przedstawiona wielokrotnie Waszej Świątobliwości. Ta prośba, Ojcze Święty, nie jest moja, lecz jest od naszej dobrej Matki z Nieba i Matki Naszego Pana.

W roku 1917 w części Objawień, którą określamy jako „Tajemnica”, Najświętsza Dziewica przepowiedziała koniec wojny, która wyniszczała Europę i zapowiedziała kolejną, która – aby do niej nie doszło – prosiła o zawierzenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu oraz o komunię przebłagalną w pierwsze soboty miesiąca. Obiecała – jeśli zostaną spełnione Jej prośby – nawrócenie tego narodu i pokój. W przeciwnym wypadku, przepowiedziała rozpowszechnienie jego błędów po całym świecie, wojny i prześladowania Kościoła Świętego, męczeństwo wielu chrześcijan, wiele prześladowań i cierpień, które dotkną Waszą Świątobliwość, a także zniszczenie wielu narodów.

Ojcze Święty! Do roku 1926 cała ta sprawa była przemilczana ze względu na wyraźny nakaz naszej Matki Boskiej. Dopiero po objawieniu, w którym prosiła o rozpropagowanie na świecie komunii wynagradzającej w pierwsze soboty przez 5 kolejnych miesięcy, łącząc to z przystąpieniem do spowiedzi oraz poświęceniem piętnastu minut na rozważanie tajemnic Różańca św., a także odmawiając Różaniec w intencji wynagrodzenia zniewag, świętokradztw i obojętności wobec Jej Niepokalanego Serca. Osobom, które będą odprawiać to nabożeństwo nasza dobra Matka z Nieba obiecuje towarzyszyć w godzinie śmierci ze wszystkimi łaskami potrzebnymi do zbawienia.

Przedstawiłam prośbę Matki Bożej spowiednikowi, który poczynił starania aby to zostało zrealizowane. Lecz dopiero 13 września 1939 w Fatimie jego Ekscelencja Biskup Leirii przedstawił publicznie tą prośbę Matki Bożej.

Wykorzystuję Ojcze Święty tę okazję, aby prosić Waszą Świątobliwość o upowszechnienie i udzielenie błogosławieństwa na to nabożeństwo całemu światu.

W roku 1929 Matka Boża w kolejnym objawieniu prosiła o zawierzenie Jej Niepokalanemu Sercu Rosji obiecując, przez to wydarzenie zapobiec rozpowszechnieniu błędów tego kraju oraz jego nawrócenie.

Jakiś czas później, powiedziałam spowiednikowi o prośbie Matki Bożej. Czcigodny ksiądz podjął starania, aby to się zrealizowało, przez poinformowanie Ojca Świętego Piusa XI.

W wielokrotnych natchnieniach wewnętrznych, Nasz Pan nieprzerwanie powtarza tą prośbę obiecując, że jeśli Wasza Świątobliwość dokona zawierzenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi ze specjalnym wspomnieniem Rosji, i nakaże, aby w łączności z Waszą Świątobliwością uczynili to także wszyscy biskupi świata w tym samym czasie, to On skróci dni niepokoju, którymi zdecydował się ukarać narody za ich wykroczenia – poprzez wojnę, głód i różne prześladowania Kościoła Świętego i Waszej Świątobliwości.

Prawdziwie czuję, Ojcze Święty, Wasze cierpienia! I kiedy jest to możliwe przez moje małe modlitwy i ofiary staram się pomniejszyć je u Boga i u Niepokalanego Serca Maryi

Ojcze Święty! O ile w zjednoczeniu mojej duszy z Bogiem nie jestem w błędzie, Nasz Pan obiecuje – jeśli chodzi o zawierzenie, którego księża portugalscy dokonali w stosunku do Niepokalanego Serca Maryi – szczególną ochronę naszego kraju podczas tej wojny oraz, że ta ochrona będzie dowodem łask, które zesłałby także na inne narody, jeśliby tak jak nasz kraj zostały zawierzone.

Teraz, Ojcze Święty, proszę pozwól mi sformułować jeszcze jedną prośbę, która jest gorącym pragnieniem mojego małego serca: Aby święto ku czci Niepokalanego Serca Maryi było ustanowione na całym świecie jako jedno z najważniejszych świąt Kościoła Świętego.

Tuy (Hiszpania), 2 grudnia 1940

 

Tuy, 27-10-1940

Czcigodny Księże Przełożony,

     Bardzo mi się spodobał wasz pomysł odnowienia zawierzenia wszystkich diecezji i regionów Niepokalanemu Sercu Maryi. Jest to bardzo miłe naszemu dobremu Bogu i Sercu naszej tak ukochanej Matki z Nieba. Ale pomimo tego Serce naszego dobrego Boga i naszej dobrej Matki z Nieba nadal są smutne i napełnione goryczą. Portugalia w swojej większości nie odpowiada na łaski otrzymane od Nich ani na Ich miłość. Skarżą się często na grzeszne życie większości ludu, nawet tych, którzy nazywają się praktykującymi katolikami. Ale przede wszystkim bardzo skarżą się na letniość, obojętność na sprawy Boże oraz na wygodnictwo większości kleru, zakonników i zakonnic.  Bardzo mało jest dusz, z którymi (Bóg) może się spotykać przez ofiary, czy w życiu wewnętrznym przez miłość. Te zwierzenia rozdzierają moje serce, zwłaszcza ze względu na to, że i ja jestem jedną z dusz niewiernych. Nasz Pan nie wycofuje się jednak ukazując mi ogrom moich niedoskonałości, do których ja przyznaję się z wielkim zakłopotaniem…

     Mimo wszystko, Nasz Pan nadal przemawia do mojej duszy. Wygląda na zatroskanego przyszłym losem niektórych narodów i pragnie zbawić naród Portugalii. Ale on też jest bardzo winny. O ile się nie mylę, Nasz Pan mówił mi we czwartek o 11 w nocy: Jeśli rząd portugalski razem z Episkopatem nakazałby na okres najbliższego karnawału dni modlitwy i pokuty razem z modlitwami na ulicach, odwołując przewidziane święta pogańskie, wyjednaliby dla Europy łaski pokoju.

 

Tuy, 10-1-1941

Eminencja Kardynał Patriarcha,

Nasz Pan jest niezadowolony i zasmucony ze względu na grzechy świata i Portugalii, skarży się na nieodpowiednie zachowanie, grzeszne życie ludu w szczególności na letniość, obojętność i zbyt wygodne życie, które wiedzie większość księży, zakonników i zakonnic.

Bardzo mało jest dusz, z którymi się spotyka w modlitwie i ofiarach. W ramach wynagrodzenia za siebie i za inne narody Nasz Pan chce, aby w Portugalii zostały odwołane święta świeckie w dniach karnawału i zastąpione przez ofiary i modlitwy oraz nabożeństwa na ulicach. Błagam Waszą Eminencję, aby podjął się razem ze wszystkimi biskupami Portugalii działania w celu ich ustanowienia. Nasz Pan pragnie, by rząd wziął w tym udział co najmniej odwołując święta świeckie. Jednak mój kierownik duchowy uważa za lepsze pominięcie współpracy z rządem a zrealizowanie jedynie części Waszej Eminencji i Czcigodnych Księży Biskupów, jako kampanię powszechnych modlitw i ofiar. Nasz Pan pozwoli waszej Eminencji odczuć Jego pragnienia.

W tej chwili byłoby dobrze nie zapomnieć, że Nasz Pan, obiecując szczególną opiekę naszemu narodowi uznał go zarazem winnym i zapowiedział pewne jego cierpienia. Na te cierpienia składają się konsekwencje wojen zagranicznych, które mogą być bardziej lub mniej poważne, zależnie od oczekiwań Naszego Pana. Nasz Pan pragnie, abyśmy zaskarbili w ten sposób pokój, nie tylko dla Portugalii, ale także dla innych narodów.

 

Tuy, 18-5-1941

Czcigodny Księże Przełożony,

Teraz jest pora na odpowiedzenie na pytania jakie mi ksiądz postawił.

  1. Prośba dotycząca pierwszych sobót – Nie pisałam o tym fakcie dlatego, że już to przekazałam na piśmie księdzu Aparício oraz Panu Doktorowi Pereira Lopes lub księdzu biskupowi. Nie wiem na pewno, który z nich dwóch przechowuje pismo. Było to dnia 10-12-1925. Potem było jeszcze kolejne ponaglenie, ale nie pamiętam dokładnie daty.
  2. Prośba dotycząca Rosji – Wydaje mi się, że to było w czerwcu 1930r, z czwartku na piątek, z 12-ego na 13-ego, między 10:00 a 12:00 w nocy.
  3. Pojawienia się Anioła, te pierwsze, zanim się objawił, kiedy chodziłam z koleżankami były chyba w 1915r. Kolejne, kiedy chodziłam z moimi kuzynami w 1916, były prawdopodobnie w lecie. Bo w zimie moja ciotka nie pozwalała iść Hiacyncie ze względu na jej wiek i była zastępowana przez jej siostrę Teresę albo brata Jana. Pierwszy raz najprawdopodobniej na wiosnę. Nie wiem, który to był dzień czy miesiąc, nie znałam jeszcze wtedy nazw miesięcy.
  4. Dokładne słowa modlitwy – „O mój Jezu, przebacz nam, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do Nieba, szczególnie te, które najbardziej (tego) potrzebują” (SIC).

Przetłumaczono ją odnosząc ostatnią prośbę do dusz czyśćcowych, ponieważ mówiono, że nie jest zrozumiałe znaczenie ostatnich słów. Ale wierzę, że Nasza Pani odnosiła się do dusz, które znajdują się w największym niebezpieczeństwie potępienia. Takie odniosłam wrażenie i być może Wasza Czcigodność tez odniósł takie wrażenie po przeczytaniu tego, co napisałam w sekrecie wiedząc, że nauczyła nas tego w 3 objawieniu, w lipcu.

  1. Wspomnienie, które zachowałam, a które dotyczy tego jak Nasza Pani wyraziła się odnosząc się do wojny, jest następujące: „Wojna się skończy i żołnierze niedługo wrócą”. Ale to, co sprawiło w tym momencie, że ja nie byłam uważna, to było przejęcie prośbami, które zostały mi powierzone; chciałam, w tamtej chwili, pamiętać o nich i z tego powodu nie byłam w pełni skupiona; Później, chcąc te prośby sformułować, prawie przerwałam to, co Nasza Pani mówiła. Jej odpowiedzią było, że udzieli niektórych z tych łask w ciągu roku a innych nie.

Myślę, że Hiacynta nie zwróciła mi uwagi na pomyłkę wtedy, ponieważ tłum nas rozdzielił i nie wiem czy tego dnia ponownie się spotkaliśmy; Zwróciła mi na to uwagę przy pierwszej okazji, kiedy na ten temat mówiłam przy niej prawdopodobnie kilka dni później, ponieważ przez te trzy dni było wiele ludzi, którzy czekali do kolejnego dnia, aby z nami rozmawiać i ja rozmawiałam z jednymi, a ona z drugimi, każda w swoim domu.

Ja nie mówiłam: „Wojna się skończyła”. Ja mówiłam: „Wojna się skończy”. Kiedy mnie pytano: „Kiedy, dzisiaj?”, i ja aby uwolnić się od tylu pytań, nie zwracając należytej uwagi, nie przemyślawszy tego, co powiedziała Nasza Pani odpowiadałam: „Tak, dzisiaj”.

 

Tuy, 4-5-1943

Czcigodny Księże Przełożony,

Musiałam, ze względu na nakaz Waszej Ekscelencji przekazać wiadomość od Naszego Pana do Arcybiskupa Valladolid skierowaną do Biskupów tutaj w Hiszpanii i drugą do Portugalskich. Bóg chce aby wszyscy usłyszeli głos dobrego Boga. Pragnie, aby ci z Hiszpanii zebrali się na rekolekcjach i ustalili reformę ludu, duchownych i zakonów; niektórych zakonów i wielu członków innych!…rozumie? Pragnie, aby dusze zrozumiały, że prawdziwa pokuta, której On teraz wymaga polega, przede wszystkim, na ofierze, którą każdy powinien złożyć, a która zakłada właściwe wypełnienie obowiązków wynikających z religii i stanu. Obiecuje niebawem koniec wojny ze względu na akt, którego dokonał Jego Świątobliwość. Ale ponieważ nie był on kompletny, kwestia nawrócenia Rosji zostaje aktualna na dalszą przyszłość. Jeśli Biskupi Hiszpańscy nie odpowiedzą na jego oczekiwania, będzie ona kolejną plagą, którą Bóg ich będzie karał…

 

Coimbra, 16-9-1970  

Droga Matko Martins,

Pax Christi

Odnośnie tego, co mi mówi, jeśli chodzi o odmawianie różańca, jest mi bardzo szkoda, ponieważ różaniec to modlitwa, która po Liturgii Eucharystycznej najbardziej nas łączy z Bogiem przez bogactwo modlitw, z których się składa. Wszystkie one pochodzą z Nieba podyktowane przez Ojca, przez Syna i przez Ducha Świętego.

Modlitwa „Chwała Ojcu” którą odmawiamy po każdej tajemnicy została podyktowana przez Ojca aniołom, kiedy ich wysłał, aby ją wyśpiewali przy Jego nowo narodzonym Słowie i jest ona hymnem Trójcy Świętej.

Modlitwa „Ojcze nasz” była nam podyktowane przez Syna i jest modlitwą skierowaną do Ojca.

Modlitwa „Zdrowaś Maryjo” jest cała wypełniona znaczeniem trynitarnym i eucharystycznym: Pierwsze słowa zostały podyktowane przez Ojca aniołowi, kiedy go wysłał, aby zwiastował tajemnicę Wcielenia Słowa: „ZDROWAŚ MARYJO, ŁASKI PEŁNA, PAN Z TOBĄ”. Jesteś łaski pełna, bo w Tobie jest źródło tej samej łaski; przez Twoje zjednoczenie z Trójcą Świętą jesteś łaski pełna.

Poruszona przez Ducha Świętego św. Elżbieta powiedziała: „BŁOGOSŁAWIONA TY JESTEŚ MIĘDZY NIEWIASTAMI I BŁOGOSŁAWIONY OWOC ŻYWOTA (w tłumaczeniu wprost ŁONA) TWOJEGO JEZUS”. Jesteś błogosławiona, ponieważ błogosławiony jest owoc twojego łona – Jezus.

Kościół, także poruszony przez Ducha Świętego, dodaje: „ŚWIĘTA MARYJO, MATKO BOŻA, MÓDL SIE ZA NAMI GRZESZNYMI TERAZ I W GODZINĘ ŚMIERCI NASZEJ”. To też jest modlitwa skierowana do Boga przez Maryję. PONIEWAŻ JESTEŚ MATKĄ BOGA, MÓDL SIĘ ZA NAMI. Modlitwa jest trynitarna, ponieważ Maryja była pierwszą Świątynią żywą Ducha Świętego. „DUCH ŚWIĘTY ZSTĄPI NA CIEBIE. MOC NAJWYŻSZEGO OSŁONI CIĘ, I SYN, KTÓRY SIĘ Z CIEBIE NARODZI BĘDZIE NAZWANY SYNEM NAJWYŻSZEGO”.

Maryja jest pierwszym żywym Tabernakulum, gdzie Ojciec zamknął Swoje Słowo. Jej Serce Niepokalane jest pierwszą Monstrancją, która Go przechowała, Jej kolana i jej ramiona były pierwszym ołtarzem i pierwszym tronem, na którym Syn Boży – gdy stał się człowiekiem – był adorowany; Tam adorowali go aniołowie, pasterze i mędrcy. Maryja jest pierwszym kapłanem, który wziął na swoje czyste i niepokalane ręce Syna Bożego i zaniósł Go do świątyni, aby Go ofiarować Ojcu jako ofiarę za zbawienie świata.

W ten sposób różaniec jest modlitwą, która po Liturgii Eucharystycznej najlepiej przywodzi na myśl tajemnice Wiary, Nadziei i Miłości. Ona jest chlebem duchowym dusz; kto się nie modli, słabnie i umiera. To w modlitwie spotykamy się z Bogiem i w tym spotkaniu on nam przekazuje Wiarę, Nadzieję i Miłość – cnoty, bez których nie zbawimy się.

Różaniec jest modlitwą biednych i bogatych, mądrych i głupich. Odebrać duszy to nabożeństwo, to odebrać jej powszedni chleb duchowy. Ona utrzymuje mały ogień wiary, który nadal tli się w wielu sumieniach. Nawet dla dusz, które odmawiają bez medytowania, zwykły akt brania Różańca do odmówienia jest przypominaniem sobie o Bogu, o rzeczywistości nadprzyrodzonej. Proste wspomnienie tajemnic – każdej dziesiątki jest kolejnym promykiem światła utrzymującym w duszy tlący się knot.

Dlatego szatan tak bardzo z nim walczy! Najgorsze jest to, że zdołał zwieść i oszukać dusze osób obarczonych odpowiedzialnością ze względu na stanowisko, które zajmują!… Oni są ślepcami, którzy prowadzą ślepców!.. Chcą oni oprzeć się na Soborze i nie widzą, że Święty Sobór nakazuje im zachować wszystkie praktyki, które istnieją od lat i są realizowane ku chwale Niepokalanej Dziewicy, Matki Boga oraz, że modlitwa Różańca Świętego jest jedną z głównych, którą w obliczu nakazu Świętego Soboru i Papieża jesteśmy zobowiązani i powinniśmy zachować.

Mam wielką nadzieję, że niebawem nadejdzie dzień kiedy modlitwa Różańca Świętego zostanie ogłoszona modlitwą liturgiczną; tak, ponieważ cała ona stanowi część Świętej Liturgii Eucharystycznej.

Módlmy się, pracujmy, ofiarowujmy się i ufajmy, że: „NA KONIEC, MOJE NIEPOKALANE SERCE ZATRYUMFUJE!”.

Lúcia, i.c.d

 

Notatki Siostry Łucji

 

Rosja 1929

Matka Boża prosi o zawierzenie

W tym czasie Matka Boża powiadomiła mnie, że nadszedł czas aby zawiadomić Kościół Święty o Jej pragnieniu Zawierzenia Rosji i o obietnicy jej nawrócenia. Dowiedziałam się w taki sposób:

(13/6/1926) Prosiłam i uzyskałam pozwolenie moich przełożonych i spowiednika, aby odprawiać regularnie adorację pomiędzy godziną 11-tą a północą z czwartku na piątek. Pewnej nocy, kiedy przebywałam sama uklękłam między balustradą (tłum. autorka nie pisze wprost, ale domyślamy się, że przebywała między balustradą i ołtarzem) pośrodku kaplicy, pochylona odmawiając modlitwę Anioła. Poczułam się zmęczona, wstałam więc i modliłam się dalej z rękoma rozłożonymi w pozycji krzyża. Jedynym widzialnym światłem była wieczna lampka. Nagle cała kaplica rozświetliła się światłem nadprzyrodzonym i nad ołtarzem pojawił się świetlany krzyż, który sięgał sufitu. W jaśniejszym świetle było widać w górnej części krzyża twarz człowieka od pasa w górę, na wysokości piersi świetlanego gołębia i przybitego do krzyża innego człowieka. Odrobinę poniżej pasa był widoczny wiszący w powietrzu kielich i duża Hostia, na które spadały krople krwi, które spływały z twarzy ukrzyżowanego i z rany w piersi. Krople te spływały po Hostii i wpadały do Kielicha. Nad prawym ramieniem krzyża była Matka Boża (była to Matka Boża fatimska z Niepokalanym Sercem w lewej ręce, bez sztyletu i róż, ale z koroną z cierni i płomieni), z Niepokalanym Sercem na dłoni. Nad lewym ramieniem krzyża, dużymi literami wyglądającymi jak z krystalicznej wody jakby spływającej na Ołtarz, znajdowały się następujące słowa: „Łaska i Miłosierdzie”.

Zrozumiałam, że był to obraz Tajemnicy Trójcy Świętej i otrzymałam światło dotyczące tej Tajemnicy, którego nie wolno mi ujawnić. Potem Matka Boża powiedziała mi: „Nadeszła chwila, kiedy Bóg prosi, aby Ojciec Święty dokonał w łączności ze wszystkimi biskupami świata zawierzenia Rosji Mojemu Niepokalanemu Sercu obiecując, że w ten sposób ją uratuje. Jak wiele jest dusz, które Sprawiedliwość Boska potępia za grzechy popełnione przeciwko Mnie, za które przychodzę prosić o wynagrodzenie: ofiaruj i módl się w tej intencji”. Opowiedziałam o tym mojemu spowiednikowi, który nakazał mi zapisać to, o co prosiła Nasza Pani.

Później, w ramach wewnętrznego natchnienia powiedziała mi skarżąc się: „Nie zechcieli odpowiedzieć na Moją prośbę. Tak jak król Francji będą żałowali i zrealizują ją, ale będzie już za późno. Rosja już zdoła rozpowszechnić swoje błędy po świecie prowokując wojny i prześladowania w Kościele, a Ojciec Święty wiele wycierpi”.

 

Obietnica odnośnie do Niemiec

(19-III-1940)

Kiedy spędzałam kilka godzin z Naszym Panem wystawionym w Najświętszym Sakramencie, w pewnych chwilach, gdy szczególna więź wewnętrzna stawała się odczuwalna i słyszalna w mojej duszy, prosiłam w wielu intencjach, a szczególnie za Niemcy. „One powrócą do owczarni, ale ten moment jest jeszcze daleki. Przybliża się, to pewne, ale wolno, bardzo stopniowo”. (…)

W innej komunikacji w marcu 1939, Nasz Pan powiedział mi jeszcze:  „Proś, nalegaj od nowa, aby upubliczniono Komunię Świętą Wynagradzającą na cześć Niepokalanego Serca Maryi w pierwsze soboty. Nadchodzi moment, kiedy stanowczość Mojej sprawiedliwości będzie karać przestępstwa wielu narodów. Niektóre z nich zostaną zniszczone. Na koniec, stanowczość mojej sprawiedliwości uderzy najsilniej w tych, którzy chcą zniszczyć Moje królestwo w duszach”.

 

List do Ojca Świętego (Piusa XII)

22-X-1940 – Otrzymałam list od Pana P. J. B. G. i od Biskupa Gurzy nakazujące mi napisać do Waszej Świątobliwości…. Z tego powodu spędziłam dwie godziny przed Naszym Panem wystawionym w Najświętszym Sakramencie: – „Módl się za Ojca Świętego, ofiaruj się, aby jego serce się nie złamało pod ciężarem goryczy, która je otacza. Ucisk będzie dalej trwał i nasilał się. Będę karał narody za ich przestępstwa, przez wojnę, przez głód i przez prześladowania Mojego Kościoła, których doświadczy szczególnie Mój Namiestnik na ziemi. Ojciec Święty uzyska „skrócenie” tych dni ucisku, jeśli odpowie na Moje pragnienia, dokonując aktu Zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi całego świata ze szczególnym wspomnieniem Rosji..”.