Luty 2023 - Fatimskie refleksje Benedykta XVI. Medytacja - luty 2023. Tajemnica - Ofiarowanie Jezusa w świątyni.- format - mp3...- format - mp4...   Wypowiedź z 24 grudnia 1969 roku, na zakończenie cyklu wykładów radiowych w rozgłośni Hessian Rundfunk.   „Jak będzie wyglądać przyszłość Kościoła? Co musi się zmienić? Czy będzie nas zdecydowanie mniej? Oto co mówił na ten temat ks. Joseph Ratzinger w 1969 roku.Z dzisiejszego kryzysu wyłoni się Kościół, który straci wiele. Stanie się nieliczny i będzie musiał rozpocząć na nowo, mniej więcej od początków. Nie będzie już więcej w stanie mieszkać w budynkach, które zbudował w czasach dostatku.Wraz ze zmniejszeniem się liczby swoich wiernych, utraci także większą część przywilejów społecznych. Rozpocznie na nowo od małych grup, od ruchów i od mniejszości, która na nowo postawi Wiarę w centrum doświadczenia.Będzie Kościołem bardziej duchowym, który nie przypisze sobie mandatu politycznego, flirtując raz z lewicą a raz z prawicą. Będzie ubogi i stanie się Kościołem ubogich.Wtedy ludzie zobaczą tę małą trzódkę wierzących jako coś kompletnie nowego: odkryją ją jako nadzieję dla nich, odpowiedź, której zawsze w tajemnicy szukali".    Kard. J. Ratzinger Komentarz do III Tajemnicy Fatimskiej – 2000 r. „By ratować dusze przed piekłem wskazany zostaje – ku zaskoczeniu ludzi anglosaskiego i niemieckiego kręgu kulturowego – kult Niepokalanego Serca Maryi. Aby to zrozumieć, wystarczy krótkie wyjaśnienie. W języku bi­blijnym „serce" oznacza centrum ludzkiego istnienia, skupiające w sobie rozum, wolę, temperament i wrażliwość, w którym człowiek znajduje swą jedność i swe wewnętrz­ne ukierunkowanie. „Niepokalane serce" to według Ma­teusza (5, 8) serce, które dzięki oparciu w Bogu osiągnęło doskonałą jedność wewnętrzną i dlatego „ogląda Boga". „Kult" Niepokalanego Serca Marii oznacza zatem zbliżanie się do takiej postawy, w której fiat - bądź wola Twoja - staje się centrum kształtującym całą egzystencję”.   Benedykt XVI w rozmowie z Peterem Seewaldem Światłość świata. Papież, Kościół, znaki czasu „W Ameryce Łacińskiej na przykład Meksyk stał się chrześcijański, gdy ukazała się Madonna z Guadalupe. W jednej chwili ludzie zrozumieli: Tak, to jest nasza wiara; tak rzeczywiście dojdziemy do Boga; Matka nam Go ukaże; w Niej jest przemienione i uwznioślone całe bogactwo naszych religii. Dwie postacie pozwoliły w końcu uwierzyć ludziom w Ameryce Łacińskiej: jedna to Matka, a druga to Bóg, który cierpi, który cierpi to wszystko, czego i oni doświadczyli przez wyrządzaną im przemoc. Trzeba więc powiedzieć, że w wierze także istnieje historia. Kardynał Newman dobrze to ukazał. Wiara się rozwija. Wiąże się to również z coraz mocniejszym wkraczaniem w świat Matki Bożej jako drogowskazu, jako światła od Boga, jako Matki, przez którą możemy także rozpoznać Syna i Ojca. Tak Bóg dał nam znak, właśnie w XX wieku. W naszym racjonalizmie i wobec powstających dyktatur On wskazuje nam pokorę Matki, która ukazuje się małym dzieciom i mówi im to, co istotne: wiara, nadzieja, miłość, pokuta. Można powiedzieć, że ludzie tutaj odnajdują okno. Widziałem w Fatimie, jak setki tysięcy ludzi dzięki temu, co Maryja przekazała małym dzieciom, w pewnym sensie odzyskują wzrok umożliwiający dojrzenie Boga w tym świecie z jego wszystkimi ograniczeniami i całym jego zamknięciem”.   „Trwa cierpienie Kościoła i trwa zagrożenie człowieka, a tym samym nie ustaje szukanie odpowiedzi; dlatego wciąż aktualna pozostaje wskazówka, którą dała nam Maryja. Także w obecnym utrapieniu, gdy siła zła w najprzeróżniejszych formach grozi zdeptaniem wiary. Także teraz koniecznie potrzebujemy tej odpowiedzi, której Matka Boża udzieliła dzieciom”.   Konferencja prasowa w samolocie, w drodze do Fatimy 2010 - Benedykt XVI - Jeśli chodzi o nowe rzeczy, które możemy dzisiaj znaleźć w orędziu z Fatimy, to należy wskazać na fakt, że ataki na papieża i Kościół nie pochodzą tylko z zewnątrz, ale cierpienia Kościoła pochodzą właśnie z wewnątrz Kościoła, z grzechu istniejącego w Kościele. To też jest coś, co zawsze wiedzieliśmy, ale dzisiaj widzimy to w sposób naprawdę przerażający: że największe prześladowania Kościoła nie pochodzą od wrogów z zewnątrz, ale wynikają z grzechu w Kościele, i że Kościół ma głęboką potrzebę ponownego nauczenia się pokuty, przyjęcia oczyszczenia, nauczenia się przebaczać, ale także zabiegać o sprawiedliwość. Przebaczenie nie zastępuje sprawiedliwości. Jesteśmy realistami, dlatego wiemy, że zło zawsze atakuje. Atakuje wewnątrz i z zewnątrz. Jednak siły dobra są również zawsze obecne i ostatecznie Bóg jest silniejszy niż zło. Matka Boża jest dla nas widoczną, macierzyńską gwarancją Bożej dobroci, która zawsze ma do powiedzenia ostatnie słowo w historii.   Benedykt XVI, Homilia, 13 maja 2010 „Łudziłby się ten, kto sądziłby, że prorocka misja Fatimy została zakończona. Tutaj odżywa ów zamysł Boga, który stawia ludzkości od samych jej początków pytanie: „Gdzie jest brat twój, Abel? [...] Krew brata twego głośno woła ku Mnie z ziemi!” (Rdz 4, 9). Człowiek może rozplątać cykl śmierci i terroru, ale nie może go zatrzymać... W Piśmie Świętym często widać, że Bóg poszukuje sprawiedliwych, aby ocalić miasto ludzkie i to samo czyni tutaj w Fatimie, kiedy pyta: „Czy chcecie ofiarować się Bogu, by znosić wszelkie cierpienia, które On zechce na was zesłać w akcie zadośćuczynienia za grzechy, przez które jest obrażany i jako błaganie o nawrócenie grzeszników?» (Pamiętniki Siostry Łucji, I, 162)”.  
  AP / MARI  
  AP / MARI